przedawnienie - nie zawsze jest za poźno - data: 21.05.2017






Instytucja przedawnienia
jest powszechnie znana nawet tym, którzy prawem nie zajmują się zawodowo. Wielokrotnie wspominaliśmy o niej w naszych publikacjach dotyczących obrony przed dochodzeniem zaległych wierzytelności przez skupujące je tzw. firmy windykacyjne.



W dużym uproszczeniu poprzez podniesienie zarzutu przedawnienia w ramach postępowania sądowego możemy uwolnić się od konieczności zapłaty przeterminowanej wierzytelności. Należy zwrócić szczególną uwagę na określenie „podniesienie zarzutu” albowiem dopiero takie działanie warunkuje powstanie skutków przedawnienia. Czynność ta musi zostać uczyniona w taki sposób, aby nie budziła wątpliwości. Inaczej mówiąc, sąd nie będzie nadinterpretowywał, ani samodzielnie rozszerzał znaczenia naszych oświadczeń procesowych.



Przechodząc do sedna dzisiejszej publikacji chcielibyśmy podkreślić, że nawet jeżeli zaniechaliśmy podniesienia zarzutu przedawnienia po otrzymaniu pozwu o zapłatę lub nawet po wydaniu wyroku możemy to uczynić także w postępowaniu apelacyjnym. Takie stanowisko nie budzi już wątpliwości w orzecznictwie (przykładowo SN z 19 lipca 2001 r., II UKN 475/00 – cyt. „Zarzut przedawnienia roszczenia majątkowego pozwany może zgłosić także w postępowaniu apelacyjnym”).



Powyższe należy jednak traktować jako ostateczność, gdyż zwlekanie z podniesieniem zarzutu przedawnienia może w pewnych przypadkach okazać się ryzykowne, zwłaszcza gdy sąd odwoławczy potraktuje go jako tak naprawdę twierdzenie o faktach, które pominie jako zgłoszone zbyt późno. W naszej jednak ocenie omawiany zarzut przedawnienia może być zgłoszony aż do zamknięcia rozprawy apelacyjnej.



W razie wątpliwości zapraszamy do konsultacji.

Kancelaria Radcy Prawnego Vindex
<< Powrót
Strona główna | Mapa strony | Użytkownicy online: 29