Sprawy z firmami ubezpieczeniowym - data: 25.02.2015
Sprawy z firmami ubezpieczeniowymi



Kilka przykładów „z życia kancelarii”, które są aktualnie rozpatrywane przez Sądy :



1)  Firma ubezpieczeniowa odmówiła klientowi wypłaty z powodu urazu kręgosłupa na skutek dźwignięcia ciężkiego przedmiotu uzasadniając, iż było to następstwem stanu chorobowego, a więc nie było nieszczęśliwym wypadkiem. W procesie Kancelaria wskazuje, iż mieliśmy tu do czynienia z nieszczęśliwym wypadkiem i powołuje się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 września 1971 r., III CRN 332/71, zgodnie z którym „Należy przede wszystkim rozważyć, czy wypadek, który nastąpił wskutek nagłego wysiłku fizycznego, może być uznany za nieszczęśliwy wypadek w rozumieniu § 1 ust. 2 ogólnych warunków, a w szczególności, czy może być tu mowa o zdarzeniu „działającym z zewnątrz na ciało ubezpieczonego”.

Przez przyczynę zewnętrzną, przewidzianą jako konieczny element składowy pojęcia wypadku ubezpieczeniowego, rozumie się taki stan rzeczy, w którym nagłe uszkodzenie ciała lub zdrowia ubezpieczonego nie ma swego źródła wyłącznie w organizmie i ustroju poszkodowanego. Jeżeli więc w jakiejś mierze na powstanie w sposób nagły uszkodzenia oddziałały okoliczności zewnętrzne, np. podźwignięcie się przy pokonywaniu oporu siły ciężkości przenoszonego czy dźwiganego przedmiotu, to w określonych warunkach zdarzenie takie może spełniać znamiona wypadku w rozumieniu przepisów ubezpieczeniowych."

2) W podobnej sprawie poszkodowany wystąpił o wypłatę odszkodowania z polisy w związku z wystąpieniem groźnej choroby tj. niewydolności nerek i przeszczepu. Firma ubezpieczeniowa odmówiła z powodu, iż ubezpieczony miał świadomość , że wystąpi u niego  ta choroba, skoro leczył się na nerki. Według Kancelarii i Sądu I instancji nie ma podstaw wyłączenia odpowiedzialności. Przed objęciem ochroną ubezpieczeniową ubezpieczony wypełnił kartę rejestracyjną i zaznaczył, że miał problemy z nerkami. Firma ubezpieczeniowa nie zażądała dodatkowych informacji, nie zrezygnowała z ubezpieczenia tej osoby. Groźna choroba wystąpiła później.

3) W sprawie spalenia się nieruchomości firma wypłacił odszkodowanie, ale pomniejszone o stopień zużycia (kilkadziesiąt procent) obliczony wg sobie tylko znanych kryteriów, których nie określają owu (ogólne warunki umowy). Można się więc zdziwić, gdy jako sumę ubezpieczenia (jako wartość rzeczywistą) podaję się kwotę np. 300.000zł, opłaca się od tej wartości składkę, a firma ubezpieczeniowa wypłaca 150.000zł stwierdzając, ze pomniejsza o 50% stopień zużycia budynku. Według Kancelarii stopień zużycia jest brany pod uwagę    przy ustalaniu sumy ubezpieczenia. Nie może być potem ustalany niejako drugi raz. Ewentualnie stopień zużycia może być liczony od momentu powstania odpowiedzialności ubezpieczyciela do momentu wystąpienia szkody. Sprawą    „stopnia zużycia” zainteresował się też Rzecznik Ubezpieczonych: http://www.rzu.gov.pl/publikacje/artykuly-pracownikow i wspolpracownikow/Ewa_Kiziewicz___Ubezpieczenie_budynkow_rolniczych
<< Powrót
Strona główna | Mapa strony | Użytkownicy online: 36