UBEZPIECZENIA na wakacje - data: 30.07.2020
Myślimy, że mamy ochronę (taki można rzec parasol ochronny) , a nie mamy….

Ubezpieczenie JEST sprzedawane w biurach podróży w ramach pakietu i często nie wiemy, co tak naprawdę kupujemy.

Najpoważniejsze konsekwencje ma nieubezpieczenie następstw i zaostrzenia chorób przewlekłych. Często turyści nie zdają sobie sprawy z tego, że alergia czy nadciśnienie to choroby przewlekłe i jeśli w czasie wyjazdu ujawnią się jakieś problemy ze zdrowiem, które mają z nimi związek, to towarzystwo może nie pokryć kosztów leczenia. By uniknąć takich sytuacji należy  wykupić dodatkowe rozszerzenie ubezpieczenia. Zdarzało się bowiem tak, że zawierana polisa  ubezpieczeniowa była niedostosowana do potrzeb klienta, np. sprzedaż ubezpieczenia zdrowotnego osobie już chorej, która nie będzie mogła skorzystać z polisy, czy podstawowej polisy turystycznej osobie przewlekle chorej.

Częste problemy są też z ubezpieczeniem bagażu. Polisa zapewnia ochronę tylko w razie ściśle określonych zdarzeń, jak np. włamania czy wypadku autobusu. Nie można natomiast liczyć na odszkodowanie w razie utraty bagażu na skutek zwykłej kradzieży, bez użycia siły ani wtedy, gdy turysta zgubi walizkę.

Do tego bagaż musi być odpowiednio zabezpieczony, a wymagania często są rygorystyczne, np. samochód z bagażami musi stać na parkingu strzeżonym.

Dlatego ważne jest dopytanie, jakie ubezpieczenie mamy przed szkodą zgodnie z zasadą „Przezorny zawsze ubezpieczony”, ale dodałabym „dobrze ubezpieczony”  , z podkreśleniem „dobrze”. Ubezpieczenia przydatne są w życiu osobistym, jak i zawodowym, bo nigdy nie wiadomo, co nam się wydarzy. Wszystko pięknie wygląda, jak podpisujemy umowę ubezpieczenia i jesteśmy spokojni, ufamy zapewnieniom agenta ubezpieczeniowego. Jeżeli dojdzie do zdarzenia i powstania szkody – zaczynają się problemy. To, że firma ubezpieczeniowa żąda od nas wielu dokumentów – jest zrozumiałe, wszak trzeba sytuację dokładnie przeanalizować. Jednak to, że firma nie likwiduje szkody w ustawowym terminie 30 dni, a wypłacone odszkodowanie jest zaniżone – nie jest zrozumiałe. W najgorszym wypadku firma nie wypłaca odszkodowania uznając np. iż poszkodowany nie dopełnił warunków wynikających z umowy, przy czym interpretacja niejednoznacznych pojęć jest dokonywana na korzyść firmy ubezpieczeniowej.

Najlepiej jest mieć „swojego” agenta” ubezpieczeniowego, ale nie na zasadzie „ubezpieczenie, tak jak ostatnio”  i w ogóle bez przyjrzenia się naszej  obecnej sytuacji i potrzebom.
<< Powrót